Netflix, HBO GO czy Amazon Prime Video – porównanie platform streamingowych

Netflix, HBO GO czy Amazon Prime Video – porównanie platform streamingowych

Minęły już czasy, kiedy jedyną dużą platformą streamingu filmów i seriali dostępną w Polsce był Netflix. Inne firmy również wkraczają do naszego kraju ze swoją ofertą. W tej chwili wybierać możemy przede wszystkim pomiędzy Netfliksem, HBO GO oraz Amazon Prime Video. Jakie są podobieństwa i różnice między nimi oraz czy warto inwestować w dostęp do wszystkich?

Oczywiście Netflix, HBO i Amazon to nie jedyne platformy, które oferują legalne oglądanie w sieci. Te trzy jednak wystarczająco długo testowałam, żeby rzetelnie je porównać, przedstawić ich charakterystyczne cechy i ocenić czy warto z nich korzystać. Z Netfliksa korzystam już ponad dwa lata, z HBO około półtora roku, a z Prime Video ponad pół roku. Po tym czasie już wiem w czym są do siebie podobne, a w czym różne, co mnie w której drażni, a co jest największą zaletą. I tymi sposrzeżeniami się z wami podzielę.

Cennik i okres próbny

Do niedawna wszystkie trzy firmy oferowały bezpłatny okres próbny. Niestety w marcu 2019 roku Netflix zrezygnował z niego w Polsce. Prawdopodobnie z racji nadmiernego (wielokrotnego) wykorzystywania bezpłatnego testowania usługi przez naszych rodaków.

Dokładne ceny abonamentów podałam w tabelce i, jak widzicie, Netflix wypada zdecydowanie najdrożej. W pewnym stopniu jednak cena ta jest uzasadniona, uwzględniając co dostajemy do dyspozycji. Za co dokładnie płacimy opiszę wspominając o pakietach i funkcjach oraz ofercie wszystkich trzech platform.

Prime Video jako jedyne nie oferuje płatności w polskiej walucie, jednak w przeliczeniu wychodzi cenowo dosyć korzystnie.

NetflixHBO GOAmazon Prime Video
34/43/52 zł/msc w zależności od pakietu (pakiety opisuję niżej)19,90 zł/msc3 euro/msc (w zależności od kursu – ok. 13 zł) – przez pierwszych 6 miesięcy
6 euro/msc (w zależności od kursu – ok. 25 zł) – od 7 miesiąca
Brak okresu próbnegoBezpłatny miesiąc próbnyBezpłatny miesiąc próbny

Pakiety, limity urządzeń i jakość odtwarzania

Spośród trzech porównywanych platform tylko Netflix daje nam możliwość wyboru wariantu usługi, za który chcemy płacić. Nie oznacza to jednak, że HBO i Amazon oferują mniej – te dwie firmy zdecydowały się po prostu na pojedynczy model abonamentowy.

Za co w takim razie płacimy? Przede wszystkim za pełny dostęp do bazy filmów i seriali dostępnej w naszym kraju. Warto też zwrócić uwagę na możliwość równoczesnego korzystania z usługi na kilku urządzeniach oraz maksymalną dostępną jakość odtwarzania obrazu.

Netflix

Pakiet podstawowyPakiet standardPakiet premium
34 zł/msc43 zł/msc52 zł/msc
Jednoczesne oglądanie na 1 ekranieJednoczesne oglądanie na 2 ekranachJednoczesne oglądanie na 4 ekranach
Maksymalna jakość odtwarzania SD (Standard Definition)Maksymalna jakość odtwarzania HD (High Definition)Maksymalna jakość odtwarzania Ultra HD
Brak limitu urządzeń powiązany z kontemBrak limitu urządzeń powiązany z kontem Brak limitu urządzeń powiązany z kontem

HBO GO

W ramach abonamentu miesięcznego otrzymujemy filmy i seriale maksymalnie w jakości HD, możliwość równoczesnego oglądania na dwóch urządzeniach oraz limit czterech urządzeń połączynych z kontem na stałe (można je oczywiście zmieniać). Bardzo podobnie do netfliksowego pakietu standard, tylko w niższej cenie.

Amazon Prime Video

Opłacając comiesięczny abonament serwisu mamy dostęp do bazy filmów i seriali w maksymalnej jakości Ultra HD. Oglądać możemy równocześnie na 3 urządzeniach (lub dwóch, jeśli odtwarzamy tę samą produkcję) i nie mamy limitu urządzeń, które możemy powiązać z kontem. Dodatkowo otrzymujemy dostęp do oferty Twitch Prime, co na pewno zainteresuje wszystkich serialomaniaków i graczy w jednym.

Konto użytkownika: profile, katalog i listy odtwarzania

Konto użytkownika i interfejs na wszystkich trzech platformach wyglądają z grubsza podobnie, jednak istnieje kilka różnic o których warto wiedzieć. To, co jednak niewiele się różni, to pasek menu, który na ogół oferuje przejście pomiędzy stroną główną, stroną filmów a stroną seriali. Również sam interfejs odtwarzania jest bliźniaczo podobny, oferując na bieżąco zmianę wersji językowej czy głośności produkcji.

Prezentowane screeny wykonywałam korzystając z wersji przeglądarkowych aplikacji na PC, ponieważ osobny program na komputer stacjonarny oferuje jedynie Netflix. O aplikacjach mobilnych napiszę trochę niżej.

Profile

Sporą przewagą Netfliksa nad pozostałymi usługami jest obecność profili użytkowników – na jednym koncie możemy założyć do 5 osobnych subkont, dzięki czemu historia i lista odtwarzania będzie osobna dla każdej korzystającej z konta osoby. Co ciekawe, działa to niezależnie od pakietu, czyli nawet wtedy, kiedy jesteśmy ograniczeni do oglądania na jednym ekranie w danym momencie.

Netflix – profile użytkowników
Netflix pozwala na utworzenie 5 profili użytkowników na jednym koncie

Katalog

Strona główna, na którą trafiamy we wszystkich trzech usługach, wygląda bardzo podobnie i jest dynamiczna, to znaczy, że za każdym razem może wyglądać nieco inaczej, prezentując nam kategorie w innej kolejności. To z jednej strony utrudnia nieco odnalezienie się w katalogu, ale z drugiej ułatwia trafienie na produkcje, których jeszcze nie znamy. Na wszystkich trzech platformach możemy wyszukiwać pozycje po tytule.

Netflix oferuje przy okazji największą personalizację prezentowanych treści, to znaczy zmienia się w zależności od naszej historii oglądania i preferencji (produkcje na tej platformie możemy oceniać w skali zero-jedynkowej, czyli podobało mi się lub nie podobało mi się). Przykładowo tak może wyglądać fragment strony głównej dostosowanej do moich upodobań:

Netflix – personalizacja katalogu
Strona główna Netflixa generowana jest dynamicznie, dostosowując się do preferencji widza

W przypadku HBO GO personalizacja treści jest znacznie mniej odczuwalna. Dopiero od niedawna zauważyłam kategorię #TwójŚwiat na stronie głównej, która wydaje się polecać produkcje na podstawie historii oglądania. Biorąc jednak pod uwagę, że z jednego konta może korzystać kilka osób, dostosowanie to nie koniecznie może trafić w gust każdego oglądającego.

HBO GO – personalizacja katalogu
W HBO GO od niedawna znajdziecie kategorię #TwójŚwiat, zmieniającą się na podstawie historii oglądania

Amazon Prime Video oferuje podobną personalizacja do HBO – kategorię polecanych, na podstawie dotychczasowej historii odtwarzania. Reszta strony generowana jest dynamicznie, przez co nigdy nie wiemy, którą kategorię alogorytm nam podrzuci danego dnia.

Amazon Prime Video – personalizowany katalog
Amazon Prime Video także poleca filmy na podstawie dotychczasowej historii odtwarzania

Każda z tych trzech platform wyświetla również (na ogół gdzieś na górze strony) odnośnik do produkcji, których oglądanie rozpoczęliśmy wcześniej. W przypadku Amazona jest to kategoria widoczna powyżej „Obejrzyj następne…”, łączy w sobie pozycje, które już oglądamy i pozwala na ich kontynuację, jak i te zapisane na liście odtwarzania (o tym za moment). Nie zdarzyło mi się, żeby aplikacja źle zapamiętała moment w którym skończyłam oglądanie.

HBO GO na górze strony wyświetla kategorię „Oglądaj dalej” zawierającą rozpoczęte produkcje oraz nowe odcinki. Tutaj jednak muszę was ostrzec, że platforma nie zawsze dobrze zapisuje moment zakończenia oglądania. Niejednokrotnie zdarzyło mi się (i wiem, że nie tylko mi), że po skończeniu odcinka usługa pokazywała, że przerwałam go w połowie. Zwykle po kilku godzinach (czasem później) ten błąd znikał.

HBO GO – oglądaj dalej
Kategoria „Oglądaj dalej” wyświetla się zwykle na górze strony, pozwalając nam na powrót do rozpoczętych produkcji

Netflix łączy w sobie wygodny widok ostatnio oglądanych podobny do tego z HBO, z bezproblemowym działaniem, tak jak w przypadku Prime Video.

Listy i historia odtwarzania

Wszystkie trzy platformy oferują możliwość tworzenia list odtwarzania, czyli katalogu pozycji, które nas interesują. W przypadku Netfliksa i HBO do listy dodajemy filmy lub całe seriale, natomiast w Prime Video zapisujemy filmy lub sezony seriali. Osobiście wolę tę pierwszą opcję.

Amazon Prime Video – moja lista odtwarzania
Na Amazon Prime Video możemy zapisywać filmy oraz pojedyncze sezony seriali na swojej liście odtwarzania

Jeśli chcemy przejrzeć pozycje na naszej liście odtwarzania, to na Netfliksie i Amazonie możemy otworzyć osobną kategorią z zapisanymi produkcjami, natomiast HBO wyświetla naszą listę na głównym ekranie, pod „Oglądaj dalej”.

Platformy zachowują naszą historię. Jeśli z jakiegoś powodu chcemy, aby oglądana przez nas pozycja z niej zniknęła, Netflix i Amazon dają nam taką możliwość w ustawieniach historii odtwarzania. Dzięki temu przykładowo film, który nam się nie podobał, nie będzie brany pod uwagę w doborze poleceń do dalszego oglądania. Niestety HBO nie daje podobnej możliwości.

Kontrola rodzicielska

Wszystkie trzy platformy dają użytkownikowi możliwość wprowadzenia tak zwanej kontroli rodzicielskiej, czyli ograniczenia dostępu dzieci do nieodpowiednich dla nich treści. W przypadku Netfliksa możemy także stworzyć osobny profil dziecięcy, który wyświetlać będzie jedynie pozycje odpowiednie dla małoletnich.

Aplikacje mobilne

Zarówno Netflix, jak i HBO GO oraz Amazon Prime Video udostępniają aplikacje na urządzenia mobilne oraz telewizory. Z tych ostatnich nie korzystałam, dlatego pozostawię ten temat otwarty. Kilka słów natomiast o aplikacjach na Androida i iOSa.

To, na co warto zwrócić uwagę, to przede wszystkim możliwość pobierania produkcji do późniejszego oglądania offline. Taką opcję otrzymujecie w aplikacjach Netfliksa i Amazona, natomiast nie znajdziecie jej w HBO GO.

Pomijając ten istotny szczegół aplikacje nie różnią się za bardzo ani od swoich przeglądarkowych odpowiedników, ani od siebie nawzajem.

Aplikacje mobilne – Netflix, HBO GO, Amazon Prime Video
Aplikacje mobilne platform streamingowych prezentują się podobnie do siebie, jak i do swoich przeglądarkowych odpowiedników

Oferta – co warto obejrzeć

Netflix, HBO i Amazon mocno różnią się dostępną bazą filmów i seriali. Chociaż pierwsza ze wspomnianych platform ma zdecydowanie najszerszą bazę, nie oznacza to, że na pozostałych nie znajdziecie nic ciekawego. Teraz krótko przedstawię wam czego możecie się spodziewać w ofercie tych usług oraz które produkcje szczególnie polecam do obejrzenia. Jeśli interesuje was pełna baza pozycji dostępnych na tych platformach, to skorzystajcie ze strony Upflix – to zawsze pierwsze miejsce, w które zaglądam, jeśli poszukuję czegoś konkretnego do obejrzenia w dostępnych miejscach.

Netflix

W aktualnej bazie Netfliksa dostępnej w naszym kraju znajdziecie ponad 2 tysiące filmów oraz niespełna tysiąc seriali. Liczby nie kłamią – to najbogatsza baza z trzech porównywanych przeze mnie platform. Znajdziecie w niej zarówno nowości, jak i klasyki. Zdecydowanie najszybciej wzrasta liczba oryginalnych produkcji Netfliksa, które jednak stoją na przeróżnych poziomie – od perełek, po pozycje bardzo słabe. Niektórzy wręcz twierdzą, że firma idzie w ilość, a nie jakość.

Jeśli seriale pochłaniacie w zatrważających ilościach i tempie, szybko kończą wam się kolejne produkcje na liście do obejrzenia, to Netflix na pewno wam pomoże. Nie ma właściwie tygodnia, żeby na platformie nie pojawiło się coś nowego, a wśród świeżynek każdy znajdzie coś dla siebie. O kilku z nich pisałam nawet niedawno w tekście Omnimalnie o serialach.

Netflix Originals
Netflix Originals – spora część bazy platformy to produkcje ekskluzywne

Oprócz produkcji oryginalnych Netfliksa, na platformie znajdziecie też takie perełki jak: Friends, Breaking Bad, Sherlock, Broadchurch czy Mad Men. Również wśród filmów i animacji jest w czym wybierać, zarówno spośród klasyki pokroju The Lord of The Rings czy Indiany Jones’a, jak i nowości, np. Thor: Ragnarok.

Jeśli szukacie dobrego serialu dostępnego na Netflixie, to mogę wam z czystym sumieniem polecić:

  • Black Mirror – antologia science fiction,
  • Our Planet – świetny serial przyrodniczy, o którym pisałam na Serialomaniaku,
  • Grace & Frankie – niezwykle pozytywna komedia,
  • Monty Python’s Flying Circus – brytyjska klasyka humoru,
  • iZombie – połączenie komedii, procedurala kryminalnego i horroru o zombie (recenzowałam 4 sezon dla Ostatniej Tawerny).

HBO GO

W ofercie znajdziecie około 1000 filmów oraz ponad 300 seriali. Wśród pozycji epizodycznych znaczna ich część to oryginalne produkcje HBO. Obejrzycie tutaj zatem: Game of Thrones, True Detective, The Wire, Westworld, Boardwalk Empire, Big Little Lies. Aktualnie to także miejsce polskiej dystrybucji genialnego The Handmaid’s Tale.

W kwestii filmów HBO stawia przede wszystkim na hity kinowe, więc jeśli szukacie nowych produkcji z uniwersum Star Wars, świetnego Blade Runner 2049 czy produkcji o superbohaterach, to trafiliście w odpowiednie miejsce. Również szukając kina familijnego nie zawiedziecie się widząc ofertę HBO GO.

HBO GO – dostępne filmy
Na HBO GO znajdziecie sporo starszych i nowszych hitów kinowych

Co warte podkreślenia, wykupując abonament HBO GO otrzymujecie także dostęp online do kanałów HBO, HBO2 oraz HBO3.

Spośród seriali dostępnych na tej platformie szczególnie polecam:

  • The Handmaid’s Tale – świetnie zrealizowaną adaptację powieści Margaret Atwood, której drugi sezon zrecenzowałam dla Ostatniej Tawerny,
  • Young Sheldon – bardzo dobry sitcom bijący na głowę większość współczesnej konkurencji,
  • Counterpart – świetne połączenie science fiction z serialem szpiegowskim, możecie przeczytać moją recenzję pierwszego sezonu,
  • Big Little Lies – wciągający dramat z gwiazdorską obsadą.

Amazon Prime Video

Chociaż Amazon aktualnie ma najwęższą ofertę (ponad 800 filmów i ponad 200 seriali), to wydaje mi się ona warta zapoznania. Szczególnie, że w planach platformy jest co najmniej kilka pozycji na które warto czekać, a te już dostępne są wysokiej jakości i w większości dostępe w polskiej wersji językowej (co jeszcze pół roku temu nie było wcale oczywiste).

Najsłabiej przedstawia się oferta filmowa tej platformy. Wiele dostępnych pozycji to filmy bollywoodzkie, a sporo amerykańskich i europejskich produkcji dostępna jest także na innych platformach. Znajdziecie tu jednak kilka perełek, których nie obejrzycie na Netfliksie ani HBO, np: Godfather, Forrest Gump, Fight Club, American Beauty, The Big Lebowski.

Wśród ekskluzywnych produkcji Amazona znajdziecie The Grand Tour, American Gods, The Man in the High Castle, Philip K. Dick’s Electric Dreams, Mozart in the Jungle. W przeciwieństwie do Netfliksa, Prime Video stawia na jakość, a nie ilość. Oryginalnych produkcji mają znacznie mniej, jednak większość jest warta poświęcenia im czasu. Obejrzycie tu też dobre seriale zewnętrznej produkcji, niedostępne na innych platformach, takie jak: This is Us, Mr. Robot, The Terror.

Amazon Prime Video produkcje oryginalne
Amazon Prime Video ma imponującą ofertę wysokiej jakości produkcji oryginalnych

W przypadku seriali Amazon skusił mnie też produkcjami, które dopiero się pojawią, a których nie mogę się doczekać. Wielkimi krokami na platformę zbliża się Good Omens (już w maju), a w dalszej przyszłości zobaczymy też serial osadzony w tolkienowskim uniwersum, kolejny sezon The Expanse czy adaptację Tales from the Loop Simona Stålenhaga.

Produkcje, które już teraz szczególnie wam polecam:

  • The Marvelous Mrs. Maisel – ciepła i zabawna komedia nakręcona w iście musicalowym stylu (którą polecam w tym tekście),
  • Homecoming – klimatyczny i oryginalny thriller, który zrecenzowałam dla Serialomaniaka,
  • This is Us – najlepszy serial obyczajowy, jaki dotychczas oglądałam,
  • The Expanse – świetna space opera,
  • Mozart in the Jungle – niezły serial komediowy, w którym muzyka odgrywa niezwykle ważną rolę.

Wady i zalety

Każda z trzech platform streamingowych ma swoje mocne i słabe strony. Podsumowując porównanie usług Netfliksa, HBO i Amazona, chcę wyróżnić cechy na które szczególnie zwróciłam uwagę korzystając z ich aplikacji.

Netflix

Chociaż ta platforma jest najdroższa (i krąży ostatnio coraz więcej informacji o tym, że grozi nam podwyżka cen), a wiele z jej produkcji oryginalnych odbiega jakością od tego, czego byśmy oczekiwali, to Netflix nadrabia pewnymi atutami:

  • profile użytkowników ułatwiają korzystanie z konta w kilka osób,
  • dzięki niemal bezbłędnie działającemu systemowi zapamiętywania gdzie skończyliśmy oglądać, łatwo przełączać się między różnymi urządzeniami,
  • możliwość ściągania produkcji do oglądania offline jest bardzo cenna,
  • szeroka oferta sprawia, że nie wyczerpiecie zbyt szybko listy pozycji do obejrzenia.

HBO GO

Tej platformie mam zdecydowanie najwięcej do zarzucenia i sięgam po nią najrzadziej. Głównie za sprawą topornego interfejsu i częstych problemów z zapamiętywaniem miejsca, w którym skończyłam oglądanie. Ich seriale oryginalne i kilka ekskluzywnych, od zewnętrznych producentów, skutecznie mnie przyciągają i sprawiają, że jestem w stanie przymknąć oko na techniczne niedociągnięcia.

Amazon Prime Video

Tutaj rośnie moim zdaniem silna konkurencja dla Netfliksa. Prime Video działa równie dobrze, ma bardzo wygodny interfejs i nie odstrasza stroną techniczną tak jak HBO. Pod tym względem w Prime Video brakuje mi właściwie tylko profili użytkowników. Chociaż oferta Amazona jest najuboższa z porównywanych przeze mnie usług, to jednak jakość ich produkcji skutecznie utrzymuje moje zainteresowanie.

Na koniec zostawiłam sobie jeszcze jedną perełkę, o której chciałam wspomnieć. W trakcie oglądania na Amazonie, zwróćcie koniecznie uwagę na nakładkę na ekranie – X-Ray. To ciekawa funkcja, wyjątkowo dla tej platformy, które w trakcie odtwarzania serialu czy filmu prezentuje nam na ekranie dodatkowe informacje, np. obsadę aktualnej sceny, użyte w niej utwory czy ciekawostki.

Amazon Prime Video – nakładka X-Ray
X-Ray, specjalna nakładka dostępna w Amazon Prime Video, dostarczająca widzowi dodatkowych informacji o oglądanej produkcji

Dzięki niej mamy też możliwość przejrzenia scen i przejścia do konkretnej. Niby drobiazg, a cieszy, bo nieraz szukałam skąd mogę znać aktora pojawiającego się na ekranie albo zastanawiałam się jaki utwór został wykorzystany w tej scenie. Oczywiście nie musicie się martwić – nakładka pojawia się tylko jeśli włączymy pauzę lub ruszymy kursorem, przez resztę czasu jest ukryta.


Przyznam wam szczerze, że sama wciąż najczęściej korzystam z Netfliksa, głównie dlatego, że HBO działa nieco topornie, a na Amazonie seriale do obejrzenia sobie dawkuję (bo są dobre, ale nie ma ich wciąż zbyt wiele). Uważam jednak, że obie te konkurencyjne platformy są warte uwagi i świetnie nadają się jako usługi uzupełniające. Co więcej, jeśli Prime Video dalej będzie rozwijać się w obranym dotychczas kierunku, to Netflix w końcu dostanie porządną konkurencję na polskim rynku streamingowym.

To (wcale nie) krótkie porównanie nie wyczerpuje całkowicie tematu. Istnieją niuanse w działaniu opisywanych platform, którym nie mogłam poświęcić odpowiednio dużo uwagi. Mam nadzieję jednak, że ten tekst będzie dla was pomocy przy decyzji czy warto zainwestować w abonament tych usług.

Jeśli chcielibyście przeczytać szczegółowy artykuł (np. poradnik) o działaniu pojedynczych platform, koniecznie dajcie mi znać. Chociaż o Netfliksie znajdziecie multum tekstów, to HBO GO i Amazon Prime Video wciąż nie są aż tak popularne i być może brakuje wam informacji na ich temat.

Podobało się? Podziel się!

10 komentarzy do wpisu „Netflix, HBO GO czy Amazon Prime Video – porównanie platform streamingowych”

  1. Mam wszystkie trzy i ze wszystkich lubię korzystać, ale HBO Go rzeczywiście sprawia najwięcej problemów. Nie dość, że specjalnie dla niej muszę odpalać Xboksa 360, to jeszcze ten interfejs rzeczywiście jest tragiczny. Wolę przejrzeć katalog na komputerze i dodać interesujące tytuły do swojej listy niż szukać ich w aplikacji, bo to jest prawdziwy dramat.

    Amazon dołuje marnymi filmami, ale zgadzam się, że oferta seriali jest bardzo spoko i widać, że jeszcze będzie się ciekawie rozrastać.

    Tak czy siak najbardziej lubię Netfliksa – za stale aktualizowaną, potężną bazę, wygodę użytkowania i podział na profile.

    • Z tych samych powodów Netflix też zwykle u mnie wygrywa. Ale jeśli Amazon będzie poszerzać stopniowo ofertę, tak jak robi to teraz, to może pomału zacząć interesować mnie równie mocno. A gdyby jeszcze wprowadzili profile, to już w ogóle mnie kupią. 😀

  2. Platformy HBO GO nienawidzę całym sercem i nie wiem, czy po GoT nie przesiądę się z niej na Amazona (obecnie oglądam jeszcze Podręczną, ale 2 sezon na razie średnio mi się podoba). Naprawdę, nie rozumiem z czym oni mają taki problem, by podstawowa funkcja zapamiętywania seriali nie działała jak trzeba (mi nigdy nie poprawia błędu, zawsze jest zapisane odcinek do tyłu). Z kolei moi rodzice i znajomi nie są jej wstanie otworzyć na telewizorze, bo… no właśnie, nikt wie dlaczego.

    Netflixa uwielbiam, choćby dlatego, że działa bezproblemowo 😉 Mam nadzieję, że profile użytkowników zostaną “skopiowane” do innych platform, bo jest to niesłychanie wygodne rozwiązanie (choć HBO pewnie nie pamiętałoby który serial był na którym profilu ^^”).

  3. Bardzo ciekawe porównanie. Ja korzystam z Netflixa, ale zaciekawiła mnie platforma Amazon Prime Video. Szczerze mówiąc, wcześniej nigdy o niej nie słyszałam. Wcześniej zdarzało mi się korzystać jeszcze z Showmax, na którym oglądałam serial The Bold Type i właśnie ze względu na ten serial nie byłam zadowolona, kiedy platforma została w Polsce zamknięta.

    • Amazon dopiero w drugiej połowie zeszłego roku wprowadził polski interfejs i tłumaczenie większości produkcji, ale wciąż nie daje jeszcze możliwości płacenia w naszej walucie – prawdopodobnie z tego powodu nie jest jeszcze w Polsce zbyt często polecany. 🙂

      Z Showmaxa też korzystałam, ale obejrzałam tam głównie Opowieść podręcznej (która teraz jest dostępna na HBO GO). Problemów z tą platformą było niemal tyle co z HBO, więc jakoś specjalnie za nią nie tęsknię. Żałuję tylko, że nie zdążyłam tam obejrzeć Rojsta.

  4. a ja mam takie pytanie, czy w netfixie można konfigurować napisy?
    nie lubię lektorów./dubbingów a domyślna czcionka jest troszkę za mała…
    i to jest super na amazonie – dosyć duża, żółta czcionka na nieprzezroczystym tle i można oglądać z większej odległości 🙂

    • Tak, Netflix też daje możliwość konfiguracji napisów, dla każdego profilu osobno. Można zmienić font, jego kolor, wielkość oraz tło. Znajdziesz te opcje w ustawieniach konta. Też udałoby Ci się ustawić napisy w taki sposób, żeby oglądać z większej odległości. 🙂

Dodaj komentarz