7 powodów, żeby obejrzeć „The Marvelous Mrs. Maisel”

7 powodów, żeby obejrzeć „The Marvelous Mrs. Maisel”

Czasem zdarzają się takie seriale, co do których przed obejrzeniem nawet nie mamy pewności czy nam się spodobają. A po obejrzeniu, niespodziewanie, trafiają do nas wręcz idealnie. Dla mnie taką właśnie produkcją jest The Marvelous Mrs. Maisel. Zachwyciła mnie ona do tego stopnia, że zamiast pisać tradycyjną recenzję, postanowiłam polecić wam ten serial, wskazując powody, dla których warto go obejrzeć.

The Marvelous Mrs. Maisel to oryginalna produkcja Amazon Prime Video osadzona w latach 50. ubiegłego wieku. Opowiada historię młodej Żydówki z dobrego domu – Miriam Midge Maisel – której życie rozsypało się w momencie zdrady jej męża. Inteligenta i wygadana kobieta nie poddaje się jednak tak łatwo, a jej sposobem na poradzenie sobie z nową sytuacją są… występy w roli komika scenicznego (stand-upy). Nietypowe zajęcie dla idealnej pani domu z tamtych czasów.

Sama nie jestem fanką kabaretów ani komików, ale retro-klimat oraz pozytywne recenzje nakłoniły mnie do obejrzenia pierwszego odcinka i przepadłam. Dzisiaj to jedna z moich ulubionych komedii (a ściślej mówiąc: komediodramatów), a o to powody:

1.    Żarty sytuacyjne i żydowski humor

Zacznijmy od sedna i tego, czego najbardziej się obawiałam, czyli żartów. Dla mnie ogromne, pozytywne zaskoczenie – zarówno humor sytuacyjny, jak i dowcipy są na wysokim poziomie. Niejednokrotnie śmiałam się na głos, co przy serialach nie zdarza mi się zbyt często. Oprócz komicznych sytuacji ogromną rolę odgrywa tutaj humor żydowski i żeby była jasność, nie mówię o rasistowskich żartów o Żydach, lecz o tym, jak Żydzi sami z siebie potrafią się śmiać. Ciężko tutaj o niesmaczny czy słaby żart.

The Marvelous Mrs Maisel – Miriam Midge Maisel

2.    Gra aktorska

The Marvelous Mrs. Maisel nie byłoby wcale zabawne, gdyby nie wyśmienita gra aktorska. Na ekranie króluje oczywiście Rachel Brosnahan wcielająca się w Midge, jednak reszta obsady wcale jej nie ustępuje. Zdecydowanie najlepiej wypadają rodzinne spotkania z ojcem (Tony Shalhoub) i matką Miriam (Marin Hinkle) oraz rozmowy Midge z jej agentką (Alex Borstein).

Postacie drugoplanowe w większości również błyszczą na ekranie. Aktorsko nikomu nie mam nic do zarzucenia, chociaż postać mężą pani Maisel, Joela, doprowadzała mnie niejednokrotnie do szału. To jednak nie wina aktora, lecz cały urok bohatera.

3.    Postać ojca Midge

Na specjalne wyróżnienie spośród bohaterów zasługuje Abe Weissman, ojciec Miriam, w którego wcielił się Tony Shalhoub. Pomijając rewelacyjną grę aktorską, to przy okazji świetnie napisana postać. Wśród relacji ojciec-dziecko to jeden z najbardziej dynamicznych i wiarygodnych przykładów serialowych. Z pozoru oschły ojciec, który nie ma z córką zbyt wiele wspólnego, potrafi okazać jej zaskakującą troskę i ciepło.

The Marvelous Mrs. Maisel – Abe Weissman

Ich relacje nie są stereotypowe, chociaż odzwierciedlają w pewnym stopniu rodzicielskie podejście tamtych czasów. W dodatku chemia między aktorami sprawia, że ten duet jest naprawdę wiarygodny i świetnie ogląda się ich razem na ekranie.

4.    Dobrze wyważony scenariusz

Za scenariusz, reżyserię i produkcję serialu odpowiada Amy Sherman-Palladino, twórczyni Gilmore Girls. Autorka słusznie została za The Marvelous Mrs. Maisel nagrodzona i to niejednokrotnie. Scenariusz jest dobrze wyważony, zachowuje idealny balans pomiędzy stroną humorystyczną a poważną tematyką. Przy tej produkcji można się zarówno pośmiać, jak i zastanowić nad ważnymi problemami. Udało się to osiągnąć pomimo bardzo lekkiej formuły.

To ciepły i zabawny serial, który niejednokrotnie skłonił mnie do refleksji i dyskusji, zarówno o ówczesnych, jak i współczesnych problemach. Chociażby o roli kobiet w społeczeństwie kiedyś i dziś. Co ciekawe, pomimo pewnego hołdu oddanego epoce, w której osadzona została produkcja, twórcy nie boją się obnażania jej ciemnych stron. Między innymi za to tak cenię Panią Maisel.

5.    Niesamowity klimat retro

A skoro już mowa o epoce, to nie mogę nie wspomnieć o niesamowitym klimacie retro, który udało się osiągnąć dzięki scenografii i kostiumom. Atmosfera, którą znamy ze zdjęć, filmów historycznych czy książek, została tutaj świetnie oddana. Zarówno lokacje, jak i stroje oraz rekwizyty prezentują się rewelacyjnie, umożliwiając zatopienie się w barwnym świecie lat 50. ubiegłego wieku. Stronę wizualną dopełnia oczywiście odpowiednio dobrana muzyka. I w ten sposób płynnie przejdziemy do kolejnego powodu.

The Marvelous Mrs. Maisel – lata pięćdziesiąte

6.    Świetny podkład muzyczny

Ścieżka dźwiękowa została dobrana idealnie. Wykorzystuje hity tamtych lat, w stylu, który osobiście bardzo lubię, jednocześnie używając czegoś więcej niż tylko sztampowych, znanych dzisiaj wszystkim utworów. Soundtrack tego serialu kupił mnie od pierwszej chwili i chętnie do niego wracam.

7.    Musicalowość

The Marvelous Mrs. Maisel charakteryzuje się jednym elementem, którego kompletnie się nie spodziewałam, a który zauważam w każdym odcinku. Ten serial jest nakręcony w bardzo musicalowy sposób, mimo tego, że musicalem absolutnie nie jest. Nie da się jednak nie zauważyć, że dynamika pewnych scen, ujęcia i sposób nakręcenia w połączeniu z doborem muzyki jednoznacznie przywodzą na myśl musical. I muszę przyznać, że jest to coś, co mi się niesamowicie wręcz podoba. Dzięki temu produkcja nabrała jeszcze bardziej niepowtarzalnego charakteru.

The Marvelous Mrs. Maisel – musicalowość serialu

Mam nadzieję, że przekonałam was do sięgnięcia po ten serial. Wśród oryginalnych produkcji platform streamingowych to naprawdę solidna propozycja oraz, moim zdaniem, jedna z najlepszych komedii ostatnich lat. Jeśli macie ochotę na lekki i przyjemny serial, który jednak nie zachęca do bezmyślnego wgapiania się w ekran, to Niesamowita Pani Maisel będzie idealnym wyborem.

Aktualnie w ofercie Amazon Prime Video dostępne są dwa dziesięcioodcinkowe sezony, trzeci natomiast jest w produkcji i już nie mogę się go doczekać!


A jeśli chcecie przeczytać o innych serialach, które polecam, to zajrzyjcie do zbiorczego tekstu Omnimalnie o serialach.

Podobało się? Podziel się!

Dodaj komentarz