Opowieść podręcznej - porównanie książki i serialu

„Opowieść podręcznej” – porównanie książki i serialu

O serialu Opowieść podręcznej na podstawie książki Margaret Atwood było na tyle głośno, że powieść doczekała się wznowienia w Polsce po kilkunastu latach od ostatniego wydania. I według mnie, szczególnie dzisiaj, jest to niezwykle aktualna i ważna opowieść. Jak wypada pierwszy sezon serialu w porównaniu z książkowym pierwowzorem? O tym właśnie dziś przeczytacie.

Tinder w latach 80.

Fabuła Opowieść podręcznej, zarówno książki, jak i serialu, rozgrywa się w antyutopijnej przyszłości Nowej Anglii. Po obaleniu amerykańskiego rządu, w nowo utworzonym, chrześcijańskim państwie totalitarnym Gilead nieliczne płodne kobiety sprowadzono do roli surogatek dla uprzywilejowanych rodzin. Narracja jest opowieścią jednej z nich – tak zwanej Podręcznej. W obu mediach różni się natomiast czas osadzenia akcji – w powieści to początek lat 90., a więc niedaleka przyszłość dla czasów pisarki, w serialu zaś historia rozgrywa się kilka lat w przód w stosunku do naszej współczesności.

Taka innowacja nie zmienia w tym przypadku zbyt wiele, nie licząc drobiazgów – strojów uważanych za modne, popularnych czasopism czy rozwinięcia techniki. Powstałe smaczki tworzące tło opowieści zostały w serialu uwspółcześnione. Sprawiło to, że w dzisiejszych czasach historia jest jeszcze bardziej prawdopodobna i przerażająca niż ta książkowa.

W głównej osi fabularnej także wprowadzono niewielkie zmiany w stosunku do pierwowzoru. Początek i koniec historii w pierwszym sezonie jest taki sam jak w książce. Lekkiej modyfikacji poddano okoliczności niektórych wątków oraz moment ich pojawienia się. Dodano także kilka pomniejszych wydarzeń, na przykład podejrzenie ciąży u Offred w jednym z pierwszych odcinków.

Identyczny natomiast pozostał sposób narracji, będący przemyśleniami głównej bohaterki, przeplatany retrospekcjami dotyczącymi jej wcześniejszego życia. 

Opowieść Podręcznej i nie tylko

Chociaż opowieść skupia się przede wszystkim wokół Podręcznej Offred (dawniej June), występuje w niej szereg innych postaci, mniej lub bardziej zmienionych w stosunku do tych książkowych. Jedną z różnic jest wykorzystanie w polskim tłumaczeniu serialu anglojęzycznych imion Podręcznych (Offred, Ofglen, Ofsteven) zamiast tych z powieści wydanej w naszym kraju – Freda, Glena, Stevena.

W ekranowej wersji Opowieści podręcznej wzrosło znaczenie czterech bohaterów, którzy w książce stanowili zaledwie tło – Luke’a, Ofglen, Janine oraz Moiry. W powieści nie przedstawiono aktualnej sytuacji Luke’a i Moiry, w serialu zaś poznajemy wycinki z ich życia w trakcie trwania głównej osi akcji aż do chwili obecnej. Rozbudowano także historie Janine i Ofglen, które w pierwowzorze były tylko pretekstem do pokazania pewnych mechanizmów rządzących Gileadem. W adaptacji ich rola jest większa i prawdopodobnie możemy spodziewać się dalszego ciągu tych wątków.

Wśród drobiazgów zmieniono wiek i niektóre cechy fizyczne kilku postaci, między innymi państwa Waterford, do których została przydzielona Offred. Na małym ekranie nie pojawia się jednak postać obecna w oryginale – matka June, będąca istotną częścią wspomnień książkowej głównej bohaterki. 

Lepiej odwróć wzrok

Ogólny wydźwięk tych dwóch wersji Opowieści podręcznej jest niemal identyczny – oba dzieła pokazują przerażającą wizję przyszłości i wstrząsają odbiorcą w wielu momentach. Jednakże twórcy serialu pokazali więcej i szokują mocniej, uwypuklając te elementy, które w książce było zaledwie zarysowane. Widać to chociażby po uroczystościach Wybawiania, które w pierwowzorze pojawiły się tylko raz pod koniec książki, a na ekranie pokazano ich więcej, do tego w bardziej brutalnej odsłonie.

W serialowej adaptacji Opowieści podręcznej zrezygnowano z części słowotwórstwa Margaret Atwood, na przykład z modliwili – ceremonii grupowych ślubów pojawiających się w oryginale. Dziwne nazwy uproszczono lub całkowicie opuszczono, nadając całości poważniejszego charakteru.

Chociaż historia zamknięta w książce zmieściła się w całości w dziesięciu epizodach pierwszej serii, powstały już kolejne dwa sezony (podsumowanie trzeciej serii przeczytacie na blogu), a w planach jest czwarty. Już w pierwowzorze zakończenie było otwarte, więc i w ekranizacji zadbano o to, żeby jak najwięcej wątków pozostało niezamkniętych. Do tych nurtów fabuły czekających na kontynuację po pierwszej serii zaliczyć można historię Luke’a i Moiry, rozwiniętą rolę podziemia oraz dodany wątek ambasadorów przybywających do Gileadu. Wymienione zmiany fabularne ułatwiły przejście do całkowicie nowej historii w kolejnym sezonie.

Wierność i uczciwość

Twórcy serialu Opowieść podręcznej zadbali o wierność oryginałowi, zachowując ogólny wydźwięk dzieła oraz oddziaływanie na odbiorcę, ale jednocześnie stworzyli coś bardziej przemawiającego do wyobraźni współczesnego widza. Rozwinęli także historię o dodatkowe wątki, idealnie pasujące do pierwotnej osi fabularnej i dające możliwość dokończenia opowieści, którą Margaret Atwood pozostawiła otwartą. W rezultacie powstała porządna adaptacja oddająca charakter pierwowzoru a jednocześnie rozwijająca mocno powieść kanadyjskiej pisarki.


Tekst pierwotnie powstał dla portalu serialomaniak.pl w momencie, kiedy drugi sezon był dopiero w planach oraz nie istniała jeszcze książkowa kontynuacja – Testamenty.

Podobało się? Podziel się!

Dodaj komentarz