Omnimalnie o serialach #2

Omnimalnie o serialach #2

Znowu mam dla was krótkie podsumowanie kilku obejrzanych niedawno seriali. Tym razem na tapet wzięłam dwie produkcje dostępne na Netfliksie oraz dwa starsze, ale bardzo dobre seriale kryminalne. Wszystkie cztery tytuły szczerze polecam!


Omnimalnie o serialach to cykl minirecenzji produkcji, o których z różnych względów nie zdecydowałam się napisać pełnego tekstu. W tej serii będę polecać i odradzać seriale, krótko uzasadniając swoje zdanie, skupiając się na najlepszych i najgorszych aspektach oraz wszystkim tym, co zapadło mi szczególnie w pamięć.


The Fall

The Fall – Upadek, serial

Zacznijmy od perełki poleconej mi przez siostrę, która mnie wręcz zachwyciła, chociaż nie od samego początku. Pierwszy sezon obejrzałam poniekąd z rozpędu – pierwszy odcinek był niezły, a dalej jakoś poszło. Być może to wina tego, że wersja dostępna wcześniej w HBO GO była okrojona w stosunku do oryginalnej, na czym podobno sporo traci. Dalej jednak było już tylko lepiej.

Serial opowiada o śledztwie w sprawie seryjnego mordercy grasującego w Belfaście. Z jednej strony obserwujemy działania nadinspektor policji Stelli Gibson (Gillian Anderson) współpracującej z lokalnym zespołem śledczym. Z drugiej zaś widzimy codzienne poczynania mordercy, Paula Spectora (Jamie Dornan), pozornie przykładnego męża, ojca oraz terapeuty.

To, co w The Fall zachwyciło mnie najbardziej, to przede wszystkim wyjątkowa wizja psychopaty, świetnie zagrana i przekonująca. W wielu podobnych produkcjach seryjny morderca jest albo wzorowym rodzicem, zachowującym wszelkie pozory w codziennym życiu, albo kompletnym psycholem, który na każdym kroku zachowuje się jak wariat. Paul Spector plasuje się idealnie pośrodku tej skali. Ma rodzinę, o którą próbuje dbać i pracę, w której nie jest zły, ale daleko mu do bycia przykładnym obywatelem. Nie jest geniuszem zbrodni, czasem zachowuje się podejrzanie, ale też na co dzień nie przejawia bardzo psychopatycznych tendencji. Jest postacią fascynującą, ale nie jest w żaden sposób gloryfikowany. Jest chorym człowiekiem, któremu przez jakiś czas udawało się zachować pozory normalnego życia.

Ten thriller kryminalny jest równocześnie świetnie napisany i zrealizowany. Bardzo dobry scenariusz idzie w parze z wyjątkową grą aktorską, w czym zdecydowanie wybija się Jamie Dornan (tak, ten sam, który grał Christiana Greya). Wisienką na torcie jest też nieoczywiste zakończenie, które pozwala widzowi samodzielnie zadecydować co było prawdą, a co kłamstwem. Zdecydowanie polecam!


Happy Valley sezon 1

Happy Valley, serial brytyjski, BBC

Po The Fall odczuwałam silną potrzebę znalezienia sobie równie dobrego kryminału zastępczego. I tak trafiłam na pierwszy sezon Happy Valley (drugiego niestety nie udało mi się dostać w legalnych źródłach streamingowych).

Ta brytyjska produkcja to połączenie serialu kryminalnego z dramatem obyczajowym w idealnych proporcjach. Śledzimy w niej zmagania policjantki Catherine Cawood z mniejszymi i większymi przestępstwami w angielskim miasteczku, jak i jej prywatnymi problemami. Kiedy na wolność wychodzi mężczyzna, który niegdyś zgwałcił jej córkę, kobieta usiłuje go odnaleźć, zanim ten popełni kolejną zbrodnię.

Zamiast pokazywać wymyślne, skomplikowane zbrodnie twórcy skupili się na przedstawieniu zła, które potrafi zrodzić się w przeciętnym człowieku. Mroczna wizja wyzwalania w ludziach tego, co w nich najgorsze przeplata się tutaj z klimatem urokliwego, angielskiego miasteczka. Ta wybuchowa mieszanka okraszona została także szczyptą brytyjskiego humoru.

Ta kameralna, świetnie zrealizowana produkcja porusza istotne tematy we wciągający sposób. Ogromnie żałuję, że drugi sezon Happy Valley nie jest w tej chwili dostępny w legalnych źródłach.


Grace and Frankie sezon 5

Grace and Frankie, serial, sezon 5, Netflix

Jeden z moich ulubionych seriali komediowych doczekał się jakiś czas temu piątego sezonu. Grace and Frankie powróciły na ekran w świetnej formie, przedstawiając dalsze losy dwóch kobiet, których mężowie oświadczyli, że są w sobie zakochani I biorą ślub. Chociaż poprzednia seria serialu nie była najlepsza, kolejne odcinki pokazujące co stało się z kobietami po ucieczce z domu spokojnej starości wypadły świetnie.

To nadal jeden z tych seriali, które świetnie poprawiają humor, nawet jeśli mówią o sprawach trudnych. Starość przedstawiona została tutaj bez ogródek, ale też bez czarnowidztwa. I bez względu na to czy macie lat 20 czy 60, oglądając Grace and Frankie będziecie się świetnie bawić.

Przesłanie najnowszej serii tego ciepłego i zabawnego serialu jest krótkie – każdy ma w sobie coś z Don Kichota i warto tę część siebie odkryć.

Wszystkie sezony Grace and Frankie obejrzyjcie na Netflixie.


Russian Doll

Russian Doll, serial, sezon 1, Netflix

Netfliksowa propozycja serialu do zbingowania w jedno popołudnie. Podczas imprezy z okazji 36. urodzin Nadia umiera i wpada w pętlę czasu, przeżywając raz za razem ten sam wieczór.

Osiem 30-minutowych odcinków pochłania się bardzo przyjemnie, szczególnie że fabuła od początku intryguje. Co prawda pierwsza połowa sezonu potrafi się trochę dłużyć, jednak od 4 odcinka akcja nabiera tempa. Niejednoznaczne zakończenie sprawia, że odbiór serialu po finale jest tym lepszy.

Realizacyjnie Russian Doll też nie mogę niczego zarzucić. Wizualnie prezentuje się dobrze, za to muzycznie wpada wręcz świetnie. Przy tej produkcji spędziłam bardzo przyjemne cztery godziny i Wam też polecam. Serial obejrzyjcie na Netfliksie.


Które z tych seriali widzieliście a które macie dopiero w planach? Ciekawa jestem waszych opinii.

Podobało się? Podziel się!

Dodaj komentarz